Klimat Świąteczny w Krakowie

Wieczorne, grudniowe spacery obfitują w świąteczną magię. 
Tegoroczna choinka na Rynku Krakowskim nie przyprawia mnie o dobre myśli, więc w poszukiwaniu świąt udałam się na Rynek Podgórski.
Od kilku dni można tu zobaczyć świąteczne akcenty. Wielka bombka otwiera ryneczek, na którym niesie się gwar i muzyka, ręcznie wykonane świeczniki dodają blasku a w straganach można odnaleźć niezwykłe wspaniałości. 


Taki wieczorny spacer wśród zapachów pierników i grzanego wina potrafi świątecznie nastroić. 


                                                                       



















Czytaj dalej »

Jesienny Kraków 2016







Jesień, ta Polska, złota, piękna... 

Pora roku markotna, zmienna, nieprzewidywalna. Jednego dnia słoneczna, drugiego deszczowa. Raz słońce rozgrzewa swymi promieniami jak wiosną by chwilę później wiatr zmroził nam ręce wręcz zimowym chłodem. Męczący to czas, błądzimy po omacku. Nigdy nie ma stu procent pewności, że mimo słonecznego poranku zaraz nie będzie na zewnątrz wietrznej zawieruchy. Mimo fochom jesieni, lubię ją za tę gorące herbaty z pigwą, miodem, imbirem... Za wieczory spędzone pod kocem zajadajac ciastka korzenne. Za gorące kakao i grysik czekoladowy, który tylko jesienią gości w mojej kuchni. Teraz też cudnie smakuje ryż z jabłkami i cynamonem, a te wszystkie rozgrzewające zupy znikają z talerzy w ekspresowym tempie.

Jesień kojarzy się również z paletą ciepłych barw, żółte i czerwone liście tworzą chodnikowe dywany. W powietrzu czuje się przyjemny chłód, a fryzury rozwiewa wiatr. Taka jesień kocham! Szkoda, ze czasem ma zły dzień i zrzuca na nas wiadra wody. Pamiętam jak w dzieciństwie ktoś mówił mi, że jak pada deszcz to Aniołki sprzątają niebo 🙂 Widocznie jesienią robią generalne porządki, w końcu jesień poprzedza zimę i święta.


Dziś zapraszam Was na kilka kadrów z jesiennych spacerów, a sama wracam do pakowania albumów 🙂






















Czytaj dalej »

#fotowyzwaniejestrudo





Tak! Stało się. Nareszcie podjęłam się kreatywnej pracy nad sobą. Tutaj postanowiłam zebrać jej efekty i podsumować całe #fotowyzwaniejestrudo 

Udało mi się zebrać prawie wszystkie zdjęcia. Zabrakło mi dwóch zadań z wyzwania Natalii. 



Zapraszam do oglądania i komentowania.



kącik do pracy
1. Moje miejsce.


Tutaj spędzam większość swojego czasu, pracując nad zdjęciami oraz blogowymi postami. Tutaj też rozplanowuję swoje tygodniowe zadania. Od niedawna mój kącik stał się ładnym miejscem dlatego postanowiłam dodać jego zdjęcie do tego zestawienia. 

2. Czułości

Długo zastanawiałam się jak przedstawić czułość... Przejawia się ona na tak wiele sposobów. Dla mnie najbardziej kojarzy się z dotykiem i tak też ją przedstawiam.


3. Zjem Cię
Mniam! Cudowna! Pyszna! Jesienna. Zupa krem z dyni. Najlepsza z uprażoną soczewicą i bagietką. Niech Wam ślinka cieknie :)

4. Drobny szczegół
Pewna listopadowa noc dała mi piękne przedstawienie. Zza chmur wyłonił się On, Księżyc. Pozornie drobny, lecz swym blaskiem oświetlał niczym słońce za dnia.  

jesień
5. Wyjątkowe
Taki mały kamyk wtopiony w kawałek szlachetnego metalu. Niby nic a jednak tak wyjątkowy, przywołuje tak wiele wspomnień i wymusza uśmiech na twarzy :)


6. Tak pachnie jesień
Dla mnie zapach każdej pory roku czuć właśnie w lesie :) 


jesień
7.Vintage /Biecz/
To nie było proste zadanie. Pewnie większość z Was z tym się zgodzi. Vintage to dość specyficzny styl. Do tej pory nie jestem pewna czy wstrzeliłam się w jego ramy. 


9. Ulubione
Od ponad pół roku rower to dla mnie główny środek transportu. Prócz oszczędności na biletach daje radość z jazdy, ładną rzeźbę ciała i święty spokój :)

10. Ja i Ty
Lubimy spędzać czas w pięknych miejscach z kubkiem kawy i pysznymi deserami owocowymi. Tęsknię za borówkami.

11. Atrybuty Jesieni

Jesień taka zwykle  jest. Szara, melancholijna, wprowadza w zadumę i pokrzepia dusze żywymi barwami. 



12. Noszę 
W sumie cały rok nosze buty trekingowe :) Jesienią jednak znacznie częściej towarzyszą mi one w nietypowych okolicznościach przyrody i pogody :) 

13. Najważniejsze
Przyroda. Najważniejsze dla mnie (poza tym co oczywiste) jest obcowanie z przyrodą.


14. W dłoniach


Kadr z sesji rodzinnej. Idealnie wpasował się w temat zadania nr. 14 :)


To by było na tyle. Ciesze się , że tu jesteś. Daj mi proszę znak, że byłaś/ eś.
Czytaj dalej »

Antoś

Antoni.

Maleńki skarb rodziców, który miał do mnie przyjść jako niemowlę. 

Dotarł do mnie znacznie później przez co ciężko było go uśpić. Mimo braku snu malec był niezwykle spokojny. Pisząc to, właśnie sobie uświadomiłam, że dzieciaczki, które trafiają przed mój obiektyw są na prawdę bardzo spokojne :)

Wracając do mojego ślicznego, malutkiego modela... Całą sesję zorganizowała dla niego jego ciocia Justyna w ramach prezentu dla Antka i jego rodziców - Jadzi i Dawida.

Ta sympatyczna rodzinka już widziała zdjęcia, więc postanowiłam kilka słodkich kadrów wrzucić tutaj dla Was.

Oglądajcie...

:)








Czytaj dalej »

Hania & Tomasz



Hania - drobna kobieta o twarzy nastolatki, z wielkimi błękitnymi oczami. Ma w sobie tyle delikatności co charakteru.  Poznałam ją wiele lat temu w ciekawych okolicznościach i tak nasza znajomość trwa od lat. 

Tomasz - Poważny, rozsądny mężczyzna, który zakochał się w Hani bez pamięci. 

Ich drogi się przecięły, by dłonie, oczy, usta i serce trwały w uścisku krocząc tą samą ścieżką. 

Wspólnie spotkaliśmy się przy okazji sesji, którą dla nich wykonywałam pewnej słonecznej, wrześniowej niedzieli. Hania trochę mnie nastraszyła. Mówiła, że sesję chcą ale raczej nie podołają "pozowaniu" itp, itd...

Mimo wszystkich przeciwieństw w końcu udało się! Pojechaliśmy nad piękny Staw Wroński otoczony gęstym lasem. Miejsce od razu się im spodobało, a krótka przejażdżka samochodem przełamała wszystkie lody. Na miejscu rozłożyliśmy piękny piknik i z trudem wstrzymywaliśmy się by nie zjeść wszystkich pyszności jakie przygotowała Hania. Zabraliśmy się do wesołej sesji i spędziliśmy miło czas. Jako, że znam okolicę to porwałam ich na zamek w Rudnie gdzie uchwyciłam jeszcze kilka kadrów tej zakochanej pary. W drodze powrotnej trafiliśmy jeszcze pod Pałac Potockich Krzeszowicach i wróciliśmy do domów późnym wieczorem zaopatrzeni w butelki lokalnych trunków procentowych :)

Ku mojemu (i Hani) zaskoczeniu Tomek czuł się podczas sesji zupełnie swobodnie i to jego ukochana okazała się być bardzo spięta.

Zakochańce otrzymali już wszystkie kadry z tej sesji a ja zostawiam Was z kilkoma z nich.

Miłego oglądania.








                                               


                                             


















                         


                                                

                                           



Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Wilczepstryki , Blogger